Powrót do listy wiadomości
Dodano: 2004-11-03 | Ostatnia aktualizacja: 2004-11-03
Odszkodowania za wodę
Białostockie spółdzielnie domaga się od miejscowych wodociągów odszkodowań za dostarczaną do ich bloków w sierpniu wodę o podwyższonej zawartości chloroformu.
Woda dostarczana w sierpniu do budynków spółdzielni Słoneczny Stok oraz Rodzina Kolejowa miała złe parametry jakościowe. Zdaniem mieszkańców po prostu śmierdziała chlorem, tak że się w niej myć nie dało, o piciu nie wspominając.
Słoneczny Stok złożył więc pozew w sądzie. Domaga się 15 proc. bonifikaty w cenie. W sumie 32 tys. zł. Do pozwu spółdzielnia dołączyła badania, z których wynika, że jakość wody była daleka od normy.
Miejscowe wodociągi nie zaprzeczają. Tłumaczą się jednak, że cała sytuacja wyniknęła nie z ich winy, ale z powodu (całkowicie niezależnej od firmy) klęski ekologicznej w rzece Supraśl.
- Jesteśmy rozżaleni postawą prezesów spółdzielni – stwierdziło kierownictwo wodociągów - W okresie zatrucia rzeki Supraśl priorytetem stało się dla nas przede wszystkim zapewnienie stałego dopływu wody do mieszkań. Najłatwiej byłoby nam zakręcić kurki. Rzeczywiście daliśmy więcej chloru, ale była to konieczność. Poza tym najwyższe dopuszczalne stężenie chloru nie zostało przekroczone.
Woda dostarczana w sierpniu do budynków spółdzielni Słoneczny Stok oraz Rodzina Kolejowa miała złe parametry jakościowe. Zdaniem mieszkańców po prostu śmierdziała chlorem, tak że się w niej myć nie dało, o piciu nie wspominając.
Słoneczny Stok złożył więc pozew w sądzie. Domaga się 15 proc. bonifikaty w cenie. W sumie 32 tys. zł. Do pozwu spółdzielnia dołączyła badania, z których wynika, że jakość wody była daleka od normy.
Miejscowe wodociągi nie zaprzeczają. Tłumaczą się jednak, że cała sytuacja wyniknęła nie z ich winy, ale z powodu (całkowicie niezależnej od firmy) klęski ekologicznej w rzece Supraśl.
- Jesteśmy rozżaleni postawą prezesów spółdzielni – stwierdziło kierownictwo wodociągów - W okresie zatrucia rzeki Supraśl priorytetem stało się dla nas przede wszystkim zapewnienie stałego dopływu wody do mieszkań. Najłatwiej byłoby nam zakręcić kurki. Rzeczywiście daliśmy więcej chloru, ale była to konieczność. Poza tym najwyższe dopuszczalne stężenie chloru nie zostało przekroczone.
Kategoria wiadomości:
Z życia branży
- Źródło:
- Gazeta Wyborcza
Komentarze (0)
Czytaj także
-
Żelazo i mangan w wodzie – wymagania i metody usuwania
Żelazo i mangan w wodzie to powszechnie spotykane zjawisko. Pierwiastki te naturalnie występują w naturze oraz przedostają się do wód...
-
Pijmy wodę z kranu!
– Woda z kranu jest smaczna i bezpieczna, a potwierdzają to certyfikaty – taką optymistyczną informacją rozpoczęła konferencję prasową Dorota...
-
-
-